Projekt Imiona

pamięć, przywracanie pamięci, imiona, Żydzi, Żyd, imię

Przez stulecia Żydzi byli współgospodarzami Rzeczypospolitej. W roku 1939 było ich w Polsce trzy i pół miliona. Dziś Żydów w Polsce jest nie więcej niż 12 tysięcy. Projektem "Imiona" pragniemy przywrócić pamięć o tych, którzy kiedyś żyli z nami na wspólnej ziemi. Chcielibyśmy odnaleźć (w swoim sąsiedztwie, na swojej ulicy i wreszcie w sobie samych) puste po nich miejsca, odczuć ich brak. Zrozumieć, jak wzbogacała nas - w wymiarze indywidualnym i zbiorowym - wnoszona przez Żydów różnorodność, ich obecność we wspólnej przestrzeni materialnej i duchowej. Żydzi zostali w czasie wojny pozbawieni przez Niemców wymiaru człowieczeństwa, wyrzuceni poza nawias rodziny ludzkiej. Wierzymy, że przywoływanie ich po imieniu - wspomnienie choć niektórych Żydów z imienia i nazwiska, a gdzie to możliwe, także z zawodu i adresu - będzie takim krokiem ku przywróceniu ich do tej wspólnoty; pozwoli zrozumieć, że byli to nasi współbracia - ze swoimi własnymi planami i marzeniami, swoimi kochającymi rodzinami, przyjaciółmi, miłościami i troskami, że bez nich nie jesteśmy już tacy sami, że staliśmy się ubożsi.

Wisława Szymborska

Jeszcze

W zaplombowanych wagonach
jadą krajem imiona,
a dokąd tak jechać będą,
a czy kiedy wysiędą,
nie pytajcie, nie powiem, nie wiem.

Imię Natan bije pięścią w ścianę,
imię Izaak śpiewa obłąkane,
imię Sara wody woła dla imienia
Aaron, które umiera z pragnienia.

Nie skacz w biegu, imię Dawida.
Tyś jest imię skazujące na klęskę,
nie dawane nikomu, bez domu,
do noszenia w tym kraju zbyt ciężkie.

Syn niech imię słowiańskie ma,
bo tu liczą włosy na głowie,
bo tu dzielą dobro od zła
wedle imion i kroju powiek.

Nie skacz w biegu. Syn będzie Lech.
Nie skacz w biegu. Jeszcze nie pora.
Nie skacz. Noc się rozlega jak śmiech
i przedrzeźnia kół stukanie na torach.

Chmura z ludźmi nad krajem szła,
z dużej chmury mały deszcze, jedna łza,
mały deszcze, jedna łza, suchy czas.
Tory wiodą czarny las.

Tak to, tak, stuka koło. Las bez polan.
Tak to, tak. Lasem jedzie transport wołań.
Tak to, tak. Obudzona w nocy słyszę
tak to, tak, łomotanie ciszy w ciszę