Halina Birenbaum

Wspomnienie-przypomnienie, 19.07.2020

Dzisiaj dla nas na tym świecie jeszcze 3 zwykłe dni do takiej samej daty 22 lipca, ale… 1942 ROKU.

Trwa ponura normalnie codzienność w getcie w Warszawie, pełna niezliczonych trosk, niemożliwych nadziei, rozpaczliwych zmagań o przetrwanie, modlitw o kawałek chleba i trochę miejsca w tej nędzy ludzkiej na ziemi. Byle jeszcze dzień, byle do jutra, do końca tej wojny i przegranej Niemców. Może się uda, może starczy sił, byle się trzymać, „hałt sech!” po żydowsku pociesza jeden drugiego… Mama gotuje kartoflankę-wodziankę, ja nie daję rady z rachunkami do lekcji z Markiem, starszym bratem, marząc o przerobieniu z czegoś dla mnie sukienki, bo już wyrosłam z mojej sprzed getta i pęka na mnie… Oczekuję tak wiele od następnego dnia, od dobrych pogłosek o klęskach Niemców na frontach. Wyobrażam sobie, jak to będzie POTEM, jaka „piękna” ja będę wtedy, za niedługo. W nowych sukniach i poczuję smak czekolady, jabłka, gęstej zupy. Tak 19 lipca można było myśleć, mimo coraz więcej umarłych z głodu na trotuarach ulic, rozdeptywanych niemal w szalonej ciasnocie. Byle się trzymać!… Byle Hałt sech!… Do? Odpowiedź jak grom z nieba.

22 lipca, 3 dni tylko i otwierają się czeluście największego piekła: „WSZYSCY, wszycy Żydzi do pracy na Wschód, na UMSCHLAGPLATZ, do WAGONÓW, do wagonów, do wagonów, wagonów. PO ŚMIERĆ. Zwyczajnie, prawnie, prawem Rzeszy, Nowego ORDENUNG. Tłumy oszalałe w rozpaczy, w bezbronności, szukające wyjaśnienia, zrozumienia błyskawicznego, ratunku, ratunku! Na strychach, w piwnicach, pod ziemią.

I dobijająca wieść o samobójstwie Prezesa Gminy Żydowskiej Adama Czerniakowa. Potwierdzenie ogólnego końca. W Treblince, w drodze, w wagonach przeładowanych,

w próbach wyskakiwania przez okienka w pędzie pociągów.

Mama chce wyskoczyć, ale ma mnie, która nie może.

Miała umrzeć natychmiast po przybyciu do Majdanka w komorze gazowej, a ja na dalsze długie męki wszelkiego rodzaju i kalibru.

Przetrwałam, zapamiętałam – opowiadam. Całe moje długie życie opowiadam.

Lista imion przeczytanych 25 lipca 2020 w Treblince

Icek Ber, lat 59, mieszkał w Warszawie na Franciszkańskiej, w getcie na Zamenhofa. Został zabity 19 sierpnia 1942, podczas blokady domu na Zamenhofa 19, gdzie próbował ukryć się na strychu.

Kałman Karol Laskowski, lat 51, mieszkał w Warszawie na Prostej. 17 lipca 1942 roku zażył truciznę i rzucił się z 5 piętra w getcie warszawskim. Jego brat, Moszek Laskowski lat 52, został zastrzelony 2 września 1942 roku w piwnicy domu Leszno 54, gdzie się ukrywał w czasie akcji likwidacyjnej.

Trzech braci Walfiszów: Liber lat 72, Moszek lat 68, Józef lat 64 mieszkali w getcie warszawskim na Leszno 25; zostali zastrzeleni w czasie blokady, gdy gromadzono ludzi na Umschlagplatz.

Mojsze Rejder lat 41, mieszkaniec Warszawy, został zabity 8 września 1942 r. w czasie akcji likwidacyjnej na ul. Grzybowskiej 31.

Samuel Eilstein lat 46, i jego siostry: Frymeta Rozenrot z d. Eilstein lat 46 i Mirla Ajzenberg z d. Eilstein lat 47, mieszkali w Warszawie, zostali wywiezieni z getta warszawskiego w styczniu 1943 r.

Sura Rajnfeld, I voto Funt, lat 59, i jej siostra Frajdla Frenk, I voto Warchiwkier, lat 57, zostały zastrzelone na podwórzu domu na Ogrodowej 26a w czasie akcji likwidacyjnej 5 sierpnia 42 r. Ich brata, Borucha Linderwajsa, lat 52, zastrzelono w mieszkaniu.

Rodzeństwo Mendel Cwerner lat 56, Abram Icek Cwerner lat 53, Josel Cwerner lat 45, Dawid Cwerner lat 34, Łaja Cwerner lat 42, Fajga Roza Syten z d. Cwerner lat 48 – w czasie blokady 18 listopada 42 r. ukrywali się razem w schronie na Kupieckiej 11. Zostali wykryci i na miejscu rozstrzelani.

Estera Mindla Obsztajn lat 56 i jej syn Mordechaj lat 23 zostali zabici 6 września 1942 r. podczas akcji likwidacyjnej w getcie warszawskim – w trakcie selekcji na osoby pracujące i niepracujące.

Mojżesz Rozenblit lat 57, jego żona Jochweta lat 50 i synowa Regina lat 31, mieszkali w getcie warszawskim na ul. Twardej 5. zostali zamordowani 30 lipca 42 r. w czasie akcji likwidacyjnej, za to, że nie wyszli z mieszkania.

Pinkus Mondrzak, lat 56, pracował w warsztatach Szulca na Lesznie. Wieziony do Treblinki pomógł w ucieczce z transportu Jadwidze Ziembińskiej, podtrzymał jej nogi w trakcie przeciskania się przez okienko wagonu. Sam uciekać nie chciał, uważając, że nie da rady.

Sznuel Majer Waks, lat 65, lekarz, mieszkał w getcie na Gęsiej 6. Został zabity 14 sierpnia 42 r. w trakcie marszu na Umschlagplatz, ponieważ zostawał z tyłu prowadzonej grupy.

Aron Józef Rapaport, lat 67, został zabity 14 sierpnia 42 r. przy wyprowadzaniu z fabryki Szulca przy Nowolipiu 22. Usiłował przejść z grupy, do której został przydzielony, do grupy, w której była jego córka. Jego żona Cywia Łaja Rapaport, lat 67, zmarła na tyfus w getcie warszawskim.

Gustawa Lando lat 38, mieszkała z rodziną w Warszawie na Koszykowej 70.
W czasie wojny przebywała w getcie, jej dziecko zostało po stronie aryjskiej.
W 1942 r. wywieziono ją do obozu w Treblince.

Sura Goldblat, lat 62, mieszkała w getcie warszawskim na ul. Nalewki 43. Została zabita przez Niemców na klatce schodowej, podczas próby ucieczki, pierwszego dnia wysiedlenia, 22 lipca 42 roku.

Stanisław Essigman, lat 75, lekarz dentysta, w getcie warszawskim mieszkał na ul. Nowolipie 78. Obydwoje z żoną Teklą Essigman popełnili samobójstwo zażywając cyjanek, podczas zabierania ich z szopu tekstylnego Rohlicha, w czasie akcji likwidacyjnej 8 września 1942 r.