29 lutego 2020

Lista imion przeczytanych 29 lutego 2020 w Treblince

Hersz Borensztajn był trzykrotnie żonaty. Z pierwszego małżeństwa miał troje dzieci: Lejbka, Motka i Lonię, owdowiał. Z drugiego małżeństwa z Chają Serką, też wdową, miał bliźniaki, Dobrę i Mojżesza. Owdowiał w 1935 r. po raz drugi. Z trzecią żoną miał córkę Salcię urodzoną w 1939 r. Dom był biedny, mieli sklep piśmienno-galanteryjny na Żelaznej 81 w Warszawie, który nie przynosił dużych dochodów, Hersz musiał dorabiać innymi drobnymi pracami. Został w getcie z trzecią żoną, 16-letnim synem Mojżeszem i córeczką Salcią. Mojżesz przed wojną chodził do chederu, nosił chałat i pejsy, był, tak jak ojciec, bardzo wierzący. Był ukochanym synem, wszędzie chodził z ojcem. Hersz z trzecią żoną, Salcią i Mojżeszem zginęli w Treblince. Przeżyła jego siostra bliźniaczka Doba.

Dawid Waks lat 55, i jego żona Ryfka lat 53, mieszkali w Łodzi, w czasie wojny znaleźli się w Nowym Mieście nad Pilicą, skąd Dawid pochodził. Po wojnie znajomy powiedział ich córce, że jechał pociągiem do Treblinki z jej rodzicami, i z kilkoma innymi osobami wyłamali deski w podłodze i zamierzali uciec. Namówili Dawida, by skoczył z nimi, i był on gotów to zrobić, ale Ryfka powiedziała, że ​​nie wolno skakać z jadącego pociągu. Dawid stwierdził, że nie może opuścić żony i obydwoje zostali w tym pociągu do Treblinki.

Najprawdopodobniej w Treblince zginął też brat Dawida, Ruwen Waks lat 49, który mieszkał w Nowym Mieście nad Pilicą. Zginął razem ze swoją drugą żoną Chaną i czwórką dzieci z pierwszego małżeństwa: Hindą Fajgą lat 23, Izraelem Dawidem lat 19, Moszkiem Joelem lat 17 i Mirlą lat 13.

„Moje dwie siostry, Rachela i Sara Turkow, bliźniaczki (lat 32) kochały się tak bardzo, że nie wyobrażały sobie życia jedna bez drugiej. Z Umschlagplatzu miały możliwość wyjechać razem i wybrać sobie miejsce osiedlenia na wschodzie, gdzie będą mogły dzięki pracy, bez wątpienia bardzo ciężkiej, przetrwać tę wojenną zawieruchę, nie obawiając się bez przerwy, że lada chwila zostaną złapane. Nasze nerwy z powodu ciągłej niepewności były napięte do tego stopnia, że uważaliśmy wówczas tę decyzję za słuszną. Pożegnaliśmy się z naszymi drogimi siostrami, prosząc je, by natychmiast napisały do nas, gdy tylko przybędą na miejsce, gdzie są, abyśmy mogli do nich dołączyć. […] Kiedy żegnaliśmy się, życząc sobie nawzajem rychłego spotkania, nie przypuszczaliśmy nawet, że widzimy ich jasne twarze po raz ostatni, że już nigdy nie usłyszymy o nich i nie dowiemy się gdzie leżą ich delikatne kości.” Siostry pojechały prosto do Treblinki.

Miriam (właściwie Pola) Orleska. Aktorka, związana z „Wileńską trupą”. Była jedną z pierwszych wolontariuszek współpracujących z powstałą w getcie warszawskim kuchnią popularną dla inteligencji na ulicy Leszno 40. 13 września 1942 została wywieziona do Treblinki.

Giza Ringelblum, nauczycielka, siostra Emanuela Ringelbluma. Po wybuchu wojny znalazła się wraz z dzieckiem w Warszawie. Początkowo mieszkała u Bermanów na ul. Ogrodowej 29. Zginęła, wraz z dzieckiem, podczas pierwszej akcji w getcie.

Stella Kohn, lat 40, pracowała naukowo w firmie farmaceutycznej Nasierowskiego. Dokonała kilku syntez leków. Niemcy zażądali, by wydała im receptury. W zamian za to uzyskała zatrudnienie w firmie farmaceutycznej po aryjskiej stronie. Mogła wychodzić z getta i zaopatrywać rodzinę w żywność. W 1942 r. została zabrana w łapance na Umschlagplatz. Firma czyniła starania o uwolnienie jej, bez rezultatów. Wywieziono ją do Treblinki.

Herman Ałapin lat 65, lekarz okulista, mieszkał w Warszawie na Królewskiej 27. W 1940 roku zmuszony do przesiedlenia się do getta, mieszkał na Siennej 20. Deportowany do Treblinki, zginął wraz z żoną Niką 10 października 1942.

Syn Hermana, Jan Ałapin, lat 31,mieszkał z żoną Haliną i 6-letnim synkiem Tomaszem na ul. Madalińskiego 69 w Warszawie, a później w getcie na ulicy Waliców. Jego żona z synkiem przeszła jesienią 42 na stronę aryjską, ale nie miała gdzie zanocować i wróciła do getta. Jan popełnił samobójstwo, gdy Halinę i Tomasza zabrano do transportu do Treblinki.

Róża Amzel lat 42, lekarz bakteriolog. Była asystentką Miejskiego Instytutu Higieny przy prof. Ludwiku Hirszfeldzie. W czasie wojny w getcie warszawskim współpracowała z zespołem lekarzy opracowujących temat naukowy „choroba głodowa”. Na tajnych kursach medycznych wykładała mikrobiologię i serologię. Zginęła wraz z ludnością getta, najprawdopodobniej w Treblince.

Hermina Wassner, lat 43, mieszkała w getcie na ulicy Nowolipki 15. Została zastrzelona 10.08.1942 r., na podwórku domu, podczas akcji wysiedleńczej.

Zofia Syrkin-Binsteinowa, lat ok. 50, ukończyła studia medyczne w 1913 roku. Lekarka internistka, prowadziła praktykę w Warszawie, była zatrudniona jako lekarz miejski. W getcie warszawskim była przewodniczącą zarządu „Rady Zdrowia”. Popełniła samobójstwo w pociągu wiozącym ją do Treblinki w styczniu 1943.

„Widzę jak dzisiaj – małe zakratowane okienko wagonu towarowego i wyglądającą przez nie Haszkę, znajomą Żydówkę z Kuźnicy – wspomina Irena Solska (Dekar) z Białegostoku. […] Oglądam się, patrzę, a w małym zakratowanym okienku widać głowę kobiety w białej perkalowej chustce – to była Haszka, błagała o wodę. W głębi okienka zauważyłam też Lejbka. Niedaleko było miejsce, gdzie mogłam zaczerpnąć do kubka wody. Kiedy wracałam, raptem słyszę: Halt! Niemiec z karabinem powiedział, że to „ Juden” i kazał wynosić się. Zaraz wszystkim pracujących tam Polakom kazano opuścić ten teren.”