28 maja 2016

Lista Imion przeczytanych 28 maja 2016 r. w Treblince

Moszek Szychman, handlowiec z Warszawy, lat 60, i jego żona Nechuma lat 62, z d. Łuskin. Mieszkali na ul. Leszno 24 m. 57, w getcie działali w Komitecie Domowym. Moszek umarł w grudniu 42 roku na zawał serca, Nechuma została wywieziona do Treblinki w styczniu 43.W czasie wojny zginęło czworo ich dzieci: Efraim Ber lat 36, księgowy, zginął w Nowych Święcianach po wybuchu wojny rosyjsko-niemieckiej; Izaak lat 33, księgowy, zginął na Majdanku; Sara lat 20 zginęła w Treblince wraz z matką; Estera Runsztajn z d. Szychman lat 31, została wywieziona do Treblinki w lipcu 42 wraz z pięciomiesięcznym synkiem Michałem. Wojnę przeżył tylko jeden syn, Seweryn.

Zwi Laks lat 51, syn Uszera, prowadził handel jajami w Warszawie, wraz z 34-letnią żoną Szyfrą z d. Rotzgang, i dziećmi: 15-letnim Jechielem, 6-letnimi Eliszewą i Alioszą – zginęli najprawdopodobniej w Treblince

Jakub Kurland lat 57, właściciel młyna w Częstochowie i jego żona Chana lat 54, zginęli w Treblince. Ich trzej synowie: Lejb lat 27, kupiec, Icek lat 25 młynarz, Józef lat 31 kupiec, zostali zabici w Częstochowie; żona Józefa,30-letnia Chaja, zginęła w Bergen Belsen

Ewa Osjasz z d.Preis, lat 35, księgowa z Jędrzejowa, córka Mindli i Józefa, zamordowana w Treblince wraz z 7-letnim synem Józefem

Brat Ewy, Moniek Preis, lat 26, księgowy, zginął w Jędrzejowie z 3-letnią córką Mindlą; pozostali bracia – Izaak Preis, lat 45, kupiec, i Motel lat 33, księgowy, którzy mieszkali w Krakowie, zginęli w Auschwitz

Izrael Sudowicz lat 40, agronom z Warszawy, mieszkał na Dobrej 13. W getcie kierował Toporolem (Towarzystwem Popierania Rolnictwa), wspierał organizacje chalucowe, W Treblince był jednym z organizatorów powstania z 2 sierpnia 1943 r., w którym zginął. Tutaj została zamordowana też jego 34-letnia żona Rachela, z d. Rozenblum, i 3-letnia córeczka Jehudit

Brat Racheli Sudowicz, Izrael Rozenblum lat 30, był lekarzem i mieszkał w Paryżu, zginął w Treblince.

Szymon Rundstein lat 47, sława palestry warszawskiej, znany ze swoich prac szeroko w świecie. Jego wiedza w zakresie prawa międzynarodowego sprawiła, że w roku 1919 został powołany na stanowisko pierwszego Radcy Prawnego polskiego Ministerstwa Spraw Zagranicznych, urząd ten piastował do wybuchu wojny. Mieszkał wraz z rodziną na Tłomackie 6-8, naprzeciw Wielkiej Synagogi. Został wywieziony do Treblinkiwraz z 45-letnią żoną Dorą i dwojgiem dzieci latem 1942.

Edek Gerszonowicz, lat 42, kupiec z Częstochowy, z żoną Esterą lat 42,z d. Reich, synem Szmuelem lat 7 i drugim dzieckiem, którego imienia nie znamy, zginęli w Treblince

Kopel Strawczyński lat 32, krawiec z Łodzi, mieszkał na Łagiewnickiej 13 z żoną Dorą lat 40 i synem Salomonem lat 16, zostali zamordowani w Treblince

Najbliżsi członkowie rodziny Haliny Birenbaum, którzy zginęli w Treblince:

Ojciec, Jakub Grynsztajn, lat 47, pochodził z Białej Podlaskiej, był urzędnikiem w sądzie. W Warszawie pracował jako pośrednik handlowy w firmie Strójwąs, rodzina mieszkała na ulicy Nowiniarskiej 11/3

Dziadek, Szlomo Kijewski z Żelechowa, lat 68, mieszkał w Warszawie na Sapieżyńskiej, miał fabryczkę butów na Pawiej, i babka, Sura Jenta Kijewska

Prababka, Chana Kijewska, z Żelechowa, lat 85, wywieziona z Warszawy do Treblinki

Wujowie:

Abram Kijewski z Żelechowa, fabrykant butów, jego żona Edzia Kijewska z d. Morgensztern, lat 42, i dzieci: Dorka lat  20, Kubuś lat 14, Helenka lat 12

Jankiel Kijewski, 29 lat, z Żelechowa

Ciotki:

Fela Moszkowicz z d. Kijewska, lat 39,  i jej mąż Meir Moszkowicz, lat 41, właściciel restauracji, mieszkali na Nalewkach 23. Fela zginęła w Treblince, Meir  został wyciągnięty z pociągu i rozstrzelany wraz z grupą Żydów, którą prowadził na specjalnych przepustkach. Mieli dwoje dzieci: Halina zginęła w Oświęcimiu, Kuba w Skarżysku

Hela Hendzelek  z d. Kijewska, lat 35, jej mąż Heniek, lat 37, hafciarz, i ich dzieci: Kalman urodzony tuż przed wojną i Chaja, urodzona w getcie, miała roczek

Rózia Kijewska, lat około 40, żona Gidale, brata matki zmarłego przed wojną, została zamordowana w Treblince; jej syn Kuba, 20-letni student, uciekł do Rosji i tam zginął. Mieszkali w Warszawie na Świętojerskiej. Rózia zajmowała się ręcznym szyciem skórzanych rękawiczek.

Josef Balin, brat pierwszego męża matki Haliny (który zmarł na tyfus po roku małżeństwa), został zastrzelony wraz z wszystkimi Żydami w obozie w Poniatowej. Jegożona Sala Balin z d. Brzezińska, i synowie: Mietek 24 lata i Samek 17 lat, zginęli w Treblince. Balinowie przed wojną mieszkali na Nalewkach 45, mieli fabryczkę butów, a w getcie prowadzili kiosk z papierosami.

Stryj, Abram Grynsztajn, jubiler, młodszy brat ojca, z żoną Maszą, lat około 40, mieszkali na ul. Gęsiej.

Ciotka Ojca, Chawa Grynsztajn, lat około 60, z Białej Podlaskiej, mieszkała w Warszawie na Pawiej z 30-letnim synem Motlem.

Rodzice bratowej Haliny, Heli Herszberg z Bydgoszczy, oboje w średnim wieku, w czasie wojny mieszkali w Warszawie na Ogrodowej. Zostali zabrani do Treblinki po selekcji w getcie, znanej jako „kocioł na Miłej” jesienią 1942, już po wielkiej akcji.

Rodzina Henryka Birenbauma, męża Haliny:

Ojciec Beniamin Birenbaum, lat 46, pochodził z Łowicza, fryzjer, mieszkał z rodziną na ul. Nowe Miasto 1, pracował jako inkasent majstrów kominiarskich, matka  Rachela  (Rózia)  z d. Okuniew, lat 45, i brat Bolek, uczeń, lat 19, zginęli w Treblince

Sąsiedzi, przyjaciele i znajomi z pobytu w getcie, z domu na Muranowskiej 7/9

Rodzina Geszychterów: Fania lat 49, dentystka, mieszkała na II piętrze, była sparaliżowana, została zabita przez Niemca w łóżku. Jej dzieci: Tadek lat 26, technik dentystyczny, Bela lat 28, która pracowała w składzie aptecznym, i Elusia lat 15 – poszły dobrowolnie na Umszlagplatz na początku akcji z powodu strasznego głodu. Syn Zygmunt przeżył w Rosji.

Pepa lat 22, narzeczona Tadka Geszychtera, studentka, jej ojciec był przemysłowcem budowlanym w Warszawie, zginęła w Treblince razem z rodzicami.

W tym samym domu na Muranowskiej 7/9 mieszkała samotna starsza pani Mendelcwajg, której dwaj synowie wyjechali przed wojną do Palestyny, a trzeci syn, lekarz, zmobilizowany w 1939 roku, uciekł na Wschód.

Rodzina Zborowskich, sąsiedzi z Muranowskiej 7/9. Zborowski został zastrzelony w czasie akcji na ulicy, jego około 40-letnia żona i 13-letni syn Piniek zginęli w Treblince.

Razem z nimi zginęli ich krewni, także mieszkający w tym samym domu – rodzina Fryszbergów z 4-letnim synem Jerzykiem. Fryszberg był członkiem komitetu domowego, działał w organizacji pomocy głodującym sąsiadom.

Rodzina Kokietów z I piętra na Muranowskiej 7/9:  ojciec adwokat, matka Andzia, lat 40, nauczycielka, syn Maryś, 14 lat, zostali w czasie akcji wywiezieni do Treblinki.

Dr. Zygmunt Celnikier, lat 47, mieszkał z żoną na  II piętrze. Dr. Celnikier został zastrzelony w getcie przez okno mieszkania, jego żona, Bronia z domu Bankier, lat 40, córka właściciela młyna, zginęła w Treblince.

Rodzina Trąbków z Muranowskiej 7/9. Abraham Trąbka, 45 lat, fabrykant tekstylny, jego żona Sara lat 40 i dwie córki studentki: Edzia 18 i Henia 20 lat zginęli w Treblince.

Rodzina Kwintnerów: Kwintner został zastrzelony w kryjówce, żona Estusia zabrana do Treblinki z Witką, sześcioletnią córeczką zmarłej siostry, którą wychowywała, i 15-letnim synkiem Adasiem. Oboje Kwintnerowie mieli około czterdziestu lat. Estusia pomagała mężowi  w utrzymaniu domu robotami ręcznymi, szydełkowaniem, robieniem pomponów do butów domowych.