29 października 2016

Lista Imion przeczytanych 29 października 2016 r. w Treblince

Dwora Kamienny lat 74, kupcowa z Kałuszyna, wdowa po Moszem i jej rodzina
syn Dwory Matys Kamienny lat 48, kupiec, i jego córka Lea (Lonia) lat 12 zostali wywiezieni do Treblinki; żona Matysa, Chana lat 47,z d. Szpigner, zginęla w Kałuszyniezabita przez polskiego policjanta

syn Józef Kamienny, lat 24, został zamordowany przez Polaków na drodze między Kałuszynem i Siedlcami, jego żonę Manię lat 19, z d. Shteinfelzen , wywieziono do Treblinki 9 grudnia 42, a roczny synek Mosze został zastrzelony na stacji kolejowej w trakcie wywózki

Czterech pozostałych synów Dwory i Moszego Kamiennych: Abraham lat 46, Aszer lat 43, Dawid lat 41 i Mendel zginęło z rodzinami w Treblince.

Pisze Adam Kamienny, syn Józefa, który przeżył wojnę:

„Upiorna była ta droga 9 grudnia 1942 r. Pięć kilometrów od Kałuszyna do Mrozów do stacji. Co chwila potykano się o paczki porzucane przez ludzi, którzy nie chcieli się męczyć ciężarami w drodze na Golgotę. Leżały plecaki, teki, toboły z bielizną rozsypaną, palta, czapki porzucane, tylko by się pozbyć balastu i móc nie ustać w drodze. Bo po bokach jechali na wozach i szli pieszo Niemcy i Ukraińcy z wyciągniętymi w nasza stronę pistoletami i co chwila strzelali do tych, co ustawali, co nie mogli nadążyć za innymi, albo w ogóle tak sobie dla przyjemności. W pewnym momencie przejeżdżał koło naszego szeregu gestapowiec i poczułem wycelowany we mnie pistolet. Ojciec chciał mnie wciągnąć do środka i samemu iść na bok, ale oparłem się i w tej chwili huknął strzał. Młoda jakaś dziewczyna, idąca dwa szeregi przed nami, zachwiała się i upadła, zalana krwią. Nikt na to nie zważał, przeskakiwano przez nią i szło się dalej. Az dwóch porządkowych podskoczyło, odciągnęli ją na bok, by nie tamowała ruchu, i tak zostawili w rowie, jak zresztą dziesiątki innych osób, którymi droga była usiana do samej stacji” (s.73)

Fejga Kisielnicka z Kałuszyna, lat 54, i jej mąż Welwel lat 58

Abraham Działoszyński lat 42 z Włocławka, jego syn Jehoszua lat 26, student prawa, z żoną Chana lat 26 i drugi syn, Izaak lat 10

Mordechaj Jakubowicz lat 46, właściciel restauracji w Łodzi, i jego syn, 30 letni Fajwel, krawiec

Zlata Śląska lat 26, mieszkała w Częstochowie, córka Natana, była zaręczona

Rywka Blankiet lat 42, z d. Weisberg, mieszkała w Tomaszowie Mazowieckim, zginęła w Treblince z dziećmi: Moszem lat 14 i Franią lat 6

Meir Flejszman lat 35, rzeźnik z Ostrowca, zginął w Kielcach, a jego żona Pola lat 32, z d. Szerman, córka Diny i Józefa, z 3-letnim synkiem zginęli w Treblince

Najbliżsi członkowie rodziny Haliny Birenbaum, którzy zginęli w Treblince

Ojciec, Jakub Grynsztajn, lat 47, pochodził z Białej Podlaskiej, był urzędnikiem w sądzie. W Warszawie pracował jako pośrednik handlowy w firmie Strójwąs, rodzina mieszkała na ulicy Nowiniarskiej 11/3

Dziadek, Szlomo Kijewski z Żelechowa, lat 68, mieszkał w Warszawie na Sapieżyńskiej, miał fabryczkę butów na Pawiej, i babka, Sura Jenta Kijewska

Prababka, Chana Kijewska, z Żelechowa, lat 85, wywieziona z Warszawy do Treblinki

Wujowie:

Abram Kijewski z Żelechowa, fabrykant butów, jego żona Edzia Kijewska z d. Morgensztern, lat 42, i dzieci: Dorka lat  20, Kubuś lat 14, Helenka lat 12

Jankiel Kijewski, 29 lat, z Żelechowa

Ciotki:

Fela Moszkowicz z d. Kijewska, lat 39,  i jej mąż Meir Moszkowicz, lat 41, właściciel restauracji, mieszkali na Nalewkach 23. Fela zginęła w Treblince, Meir  został wyciągnięty z pociągu i rozstrzelany wraz z grupą Żydów, którą prowadził na specjalnych przepustkach. Mieli dwoje dzieci: Halina zginęła w Oświęcimiu, Kuba w Skarżysku

Hela Hendzelek  z d. Kijewska, lat 35, jej mąż Heniek, lat 37, hafciarz, i ich dzieci: Kalman urodzony tuż przed wojną i Chaja, urodzona w getcie, miała roczek

Rózia Kijewska, lat około 40, żona Gidale, brata matki zmarłego przed wojną, została zamordowana w Treblince; jej syn Kuba, 20-letni student, uciekł do Rosji i tam zginął. Mieszkali w Warszawie na Świętojerskiej. Rózia zajmowała się ręcznym szyciem skórzanych rękawiczek.

Josef Balin,żona Sala Balin z d. Brzezińska, i synowie: Mietek 24 lata i Samek 17 lat, zginęli w Treblince. Balinowie przed wojną mieszkali na Nalewkach 45, mieli fabryczkę butów, a w getcie prowadzili kiosk z papierosami.

Stryj, Abram Grynsztajn, jubiler, młodszy brat ojca, z żoną Maszą, lat około 40, mieszkali na ul. Gęsiej.

Ciotka Ojca, Chawa Grynsztajn, lat około 60, z Białej Podlaskiej, mieszkała w Warszawie na Pawiej z 30-letnim synem Motlem.

Rodzice bratowej Haliny, Heli Herszberg z Bydgoszczy, oboje w średnim wieku, w czasie wojny mieszkali w Warszawie na Ogrodowej. Zostali zabrani do Treblinki po selekcji w getcie, znanej jako „kocioł na Miłej” jesienią 1942, już po wielkiej akcji.

Rodzina Henryka Birenbauma, męża Haliny:

Ojciec Beniamin Birenbaum, lat 46, pochodził z Łowicza, fryzjer, mieszkał z rodziną na ul. Nowe Miasto 1, pracował jako inkasent majstrów kominiarskich, matka  Rachela  (Rózia)  z d. Okuniew, lat 45, i brat Bolek, uczeń, lat 19, zginęli w Treblince